niedziela, 8 września 2013
Jak trenujesz, tak bedziesz walczyc.
dziś piszę o sporcie/. hm. taak. Daria która nie ćwiczyła 8 lat na WF mówi wam o sporcie. cóż .
większości dyscyplin próbowałam i wam powiem że najlepiej się sprawdzam w
leniuchowaniu xd. nie no. uwielbiam jeździć na rowerze a jeszcze
bardziej na rolkach, lubię pływać i na siłowni ćwiczyć czasami jak mi
się chce. w tym roku szkolnym chciałam troszkę schudnąć.postanowiłam,
cholera! Daria weź się za siebie, ty spaślaku jeden! obiecałam sobie że
od września dzień w dzień brzuszki, A6W, basen raz w tygodniu i siłownia
2 razy. i szczerze? za cholerę nie umiem zacząć tego wszystkiego robić
xd po szkole jest jakoś miliony innych rzeczy do roboty, a weekend wychodzę na miasto i przychodzę padnięta. u mnie jest strasznie się zmobilizować. na ogół mam słomiany zapał -.- przykład? postanowiłam że zacznę biegać.
to chyba było przed wakacjami. biegałam sobie elegancko przez.... 4 dni
-.- bo się zepsuła pogoda i mi się już nie chciało. mój tata to co
innego, on jak się zaprzeczę to spełnia wszystko co sobie postanowi..
już dłuższy czas biega O.O ja bym nie potrafiła..postanowiłam sobie też że nie będę jeść słodyczy.. tez nie pykło.. :c. trudno najwyżej będę grubiutka i pulchniutka :3. jeśli facet będzie chciał mnie pokochać to tylko taka jaka jestem. dla nikogo się nie zmienię. dlatego nie rozumiem lasek anorektyczek i bulimiczek. fakt, też miałam kiedyś bzika na punkcie swojej wagi, chyba jak każda nastolatka. nie jadłam przez 4 dni i o mało co nie zemdlałam , like it! już więcej nie spróbowałam. wystarczyło mi diety ;p dlatego polecam cokolwiek innego niż wkładanie palca w buzię albo głodówka. pozdrawiam !
Subskrybuj:
Posty (Atom)
